Drzewo – jako forma upamietnienia

Z cyklu: „Po co pomniki dzisiaj?” Anna Krenz – artystka, redaktorka, aktywistka w Instytucie Pileckim przedstawiła w Instytucie Pileckiego m.in. oddolne inicjatywy upamiętnienia ważne osoby i wydarzenia, łączące żywą pamiątkę z korzyściami dla środowiska. Już w „Iliadzie” Homera drzewo jest pokazane jako symbol pamięci ludzi, dlatego, że drzewo żyje dłużej niż człowiek. Chodzi o to, by pamięć była dłuższa niż życie jednego człowieka, żeby przekazała następnym pokoleniom, jak historia, archiwistyka i dziedzictwo kulturowe mogą być żywe i dostępne dla wszystkich, niezależnie od wieku, narodowości, niepełnosprawności czy płci.

W przeciwieństwie do tradycyjnych pomników drzewo żyje, rośnie i zmienia się stanowiąc żywy pomnik. W Berlinie z inicjatywy Biura Polonii i Polskiej Rady rośnie „Drzewo Polonii z (2020 r.) na Dororothea -Schlegel Platz posadzone z okazji 100 – lecia Bitwy Warszawskiej. Drzewo Ireny Bobowskiej (2024 r.) przy Rathenower Straße 79a upamiętnia polską poetkę, publicystkę i działaczkę konspiracyjną (1920–1942). Rosną brzozy ramach projektu Łukasza Surowca Berlin-Birkena przywiezione do Berlina kilkaset młodych brzózek z okolic dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W ten sposób drzewa, które wyrosły w ziemi naznaczonej śmiercią wielu ludzi, stały się swoistym „żywym archiwum”, przynosząc do Berlina życie i oddech. Brzozy posadzone zostały w miejscu historycznym w pobliżu Gleis 17 w dzielnicy Grunewald skąd deportowani byli Żydzi do obozów koncentracyjnych Auschwitz – Birkenau. Te piękne inicjatywy wpisują się w historią miasta i skierowany do multikulturowej berlińskiej publiczności, jest naszym wkładem do polsko-niemieckiej debaty o historii w odniesieniu do teraźniejszości. Brawo my!

Komentarze

komentarzy


Artykuł przeczytało 142 Czytelników
Pin It