Marcowe Święto Kobiet

P1040408 P1040404

Spotkania z okazji Dnia Kobiet organizowane są rokrocznie od 6 lat  czyli od czasu założenia Polskiej Rady w Berlinie. Przewodniczący Ferdynand Domaradzki i Konsul Generalny Ambasady RP Marcin Jakubowski 11 marca br. zaprosili polskie kobiety do zabytkowej auli z unikatowym filarami i oświetleniem w Katharina- Heinrot- Grundschule by celebrować marcowe święto przy dźwiękach najpiękniejszych przebojów operetkowych. Soliści Opery Berlińskiej Małgorzata (sopran) i Marek Picz (bas) przy akompaniamencie fortepianu Kaliny Dworzyńskiej – Marszałek zachwycili publiczność swoimi cudownymi głosami, a także czarem, jaki roztaczali wokół siebie. Dowcipne aforyzmy Marka Picza pozwoliły stworzyć radosny nastrój  wśród zgromadzonych na sali  kobiet. W dalszej części programu wystąpiła berlińska grupa muzyczna „Stan zawieszenia” z wokalistka Dorotą Puszakowską i Wojtkiem Sową. Repertuar koncertu nawiązywał do kobiecych tekstów piosenek, jak: „Naprawdę jaka jesteś” czy „Baby, ech te baby” (a czemu nie Damy?).

P1040434 P1040451

Uroczystościom z okazji Dnia Kobiet towarzyszyła wystawa prac malarskich Izabeli Labanowicz i Grażyny Krzystek, które  w przestrzennej auli szkolnej nadały nieco blasku i świetności. To tradycja i cenna inicjatywa wprowadzona przez Ferdynanda, który promuje polonijnych twórców kultury i sztuki podczas świętowania Dnia Kobiet.

P1040443 P1040441

Nie zabrakło mowy powitalnej Konsula Marcina Jakubowskiego i przewodniczącego Ferdynanda Domaradzkiego, którzy w  żartobliwy nieco sposób obdarowywali przybyłe  kobiety komplementami tworząc radosny nastrój. Ich wystąpienia zabrzmiały niezwykle sympatycznie, padały słowa pełne  serdeczności, respektu i podziwu. W tym dniu rzeczywiście poczułyśmy się nareszcie  kobietami,  eleganccy mężczyźni  przygotowali  obfity bufet serwując  smakowitości z uśmiechem na twarzy.  Ach, jak to dobrze nareszcie być kobietą, kiedy nic nie trzeba robić! Nastrój panował wyśmienity, wszystkim kobietom dopisywał humor. Jednym słowem udany wieczór! – jak słyszałam w rozmowach kuluarowych.

Uroczystość z okazji Dnia Kobiet zawierała wiele zaskakujących niespodzianek. Ewa Dmoch podarowała dwa bilety wstępu na spektakle komediowe. Państwo Beata i Marian Banachowie obdarowali wszystkie Panie wiosennymi mi prymulkami.  Nieliczni sponsorzy dopisali, bez  ich konkretnego wsparcia  impreza miałby zapewne nieco skromniejszy charakter.  I tak w dobrych nastrojach, po wielogodzinnych towarzyskich rozmowach, rozgorzałych dyskusjach  z tradycyjną prymulką  z pozytywnymi emocjami powracano do domów.

Słowo na koniec! Jak zwykle, każdego roku przewodniczący Domaradzki dwoi się i troi, by tradycja spotkań marcowych z kobietami nadal była kontynuowana. Podziękowanie należy się organizatorom, artystom, sponsorom  oraz PANOM za fantastyczną obsługę.

 

Komentarze

komentarzy


Artykuł przeczytało 170 Czytelników
Pin It