Polonia wrze w Niemczech: „Wara od AK”!

Najpopularniejsza niemiecka telewizja państwowa, wyprodukowała i wyemitowała trzyodcinkowy serial „Unsere Mütter, unsere Väter“ (Nasze matki, nasi ojcowie). Armia Krajowa ukazana jest w tym filmie jako zbiorowisko głupkowatych antysemitów.

„Unsere Mütter, unsere Väter“ sprawia wrażenie, że jest rzetelną dokumentacją – notabene opartą na faktach (sic!). Już od pierwszej emisji Polonia w Niemczech protestowała przeciwko niszczeniu dobrego imienia Armii Krajowej. Na tyle silnie, że nawet sam producent filmu Nico Hofmann przeprosił Polaków. Tymczasem prezes Telewizji Polskiej, Juliusz Braun, ku niemiłemu zaskoczeniu Polonii wykupił i wyemitował skandaliczny materiał filmowy.

„Obecne działania prezesa polskiej telewizji Juliusza Brauna są skandaliczne” – twierdzą przedstawiciele Związku Polaków w Niemczech (Rodło) oraz „niemieckich” Klubów Gazety Polskiej. „Żądaliśmy od niemieckich twórców przeprosin za szkalowanie polskiego imienia, a teraz prezes polskiej telewizji pan Braun zakupując ten skandaliczny film, skompromitował nas wszystkich i nasze działania – powiedział portalowi niezalezna.pl Józef Galiński z berlińsko-brandenburskiego oddziału „Rodła”. „Nie możemy Niemcom pozwolić, aby fałszowali historię na własną korzyść. Wara od AK!” – dodaje nam Anna Halves z Rodła.

Dziwne jest również stanowisko polskiego ambasadora w Berlinie, Jerzego Margańskiego. Dzień po emisji serialu słusznie skrytykował treść, lecz dwa dni przepraszał publicznie za zbyt ostrą krytykę. Łagodząc emocje niemieckich mediów, Jerzy Margański potwierdził na antenie niemieckiej telewizji, że w Armii Krajowej antysemityzm był wszechobecny i fakt ten jest polskiemu społeczeństwu dobrze znany. Ambasador zamiast wyrazić oburzenie postanowił zachęcić niemiecką telewizję do wspólnego projektu. „Życzyłbym sobie, aby powstała wspólna produkcja np. o Witoldzie Pileckim” – stwierdził Margański.

Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, wielokrotnie zapewniał, że MSZ od kilku lat sprawdza pojawiające się w zagranicznej prasie określenia „polskie obozy zagłady” tudziesz „polskie obozy koncentracyjne”. Prowadzi w tej kwestii „odpowiednią” kampanię informacyjno-edukacyjną. Dlaczego więc resort pana ministra Sikorskiego milczy, gdy niemieckie media, politycy, i publicyści notorycznie szkalują godność Polski i Polaków?

Komentarze

komentarzy


Artykuł przeczytało 575 Czytelników
Pin It