Nie symulować wolności

P1080372

Fundacja Konrada Adenauera od lat organizuje w Berlinie otwarte debaty na aktualne tematy społeczno-polityczne. Mają one pomóc we wzajemnym poznawaniu i rozumieniu różnych nacji i nawiązywaniu wzajemnych kontaktów, pogłębiających proces demokratyzacji w krajach Unii Europejskiej. Często tematem tych debat są sprawy polskie, tylko w ostatnim roku zaproszono takich gości jak Adam Michnik czy (podówczas jeszcze wysoko ceniony) Mateusz Kijowski.

Fundacja, wierna zasadom Adenauera, pragnie w oparciu o idee chrześcijańsko-demokratyczne budować nową wspólną tożsamość europejską. Z satysfakcja przyznaję, że wielokrotnie uczestniczyłam w tych wydarzeniach, również tych z udziałem polskich dyplomatów, polityków, naukowców, historyków, przedstawicieli świata nauki. Zawsze z tych spotkań wynoszę nowe refleksje, nowe spojrzenie, z perspektywy kraju emigranckiego, na naszą polską tożsamość. Debaty pomagają mi też wniknąć w tajniki polityki niemieckiej, która osiągnęła dość stabilną demokrację. Nie ma w tym nic dziwnego skoro kontakt polityków opiera się na codziennym dialogu ze społeczeństwem. W Niemczech dystans obywatela do władz jest niemal bezpośredni poprzez szeroko rozwinięte organizacje pozarządowe, które stanowią pomost pomiędzy władzą a obywatelami.

Od jakiegoś czasu śledzę nieco dokładniej poczynania parlamentarzysty Bundestagu Franka Steffela z partii CDU i na podstawie jego aktywności stwierdzam, że politycy niemieccy świetnie są zorientowani w sprawach obywatelskich. Pierwsze moje odkrycie to niezwykle mądre podejście do rozwiązywania problemów poprzez kompromis – żelazna zasada każdego polityka. Druga – to informowanie obywateli o realizacji spraw obywatelskich i panstwowych bez tzw. owijania w wełnę lub w bawełnę. Politycy również potrzebują informacji od dołu wzwyż – mówiąc prostym językiem przekazu – dlatego ciągle są na służbie nie mając rodzinnych wekendów, kursując z jednego spotkania na drugie. W dialogu ze społeczenstwem chodzi o pokazywanie codziennych realiów życia społecznego, które zmieniają się każdego dnia. Dzisiaj politycy reagują od razu na pojawiające się nowe problemy, analizując temat tak długo, aż znajdą przyczynę konfliktu czy porażki, i wyciągają wnioski na przyszłość. Popełniane błędy czy to na górze czy na dole nie są powodem do personalnych ataków, nie ma ludzi nieomylnych.

12 lipca 2017 roku po raz kolejny wzięłam udział z debacie mówiącej o wolności człowieka, odpowiedzialności wspólnej oraz indywidualnej. Referat wygłosił minister Peter Altmaier tzw. prawa ręka kanclerz Merkel. To, co usłyszałam, dało mi wiele do myślenia, otworzyło mi oczy na sprawy niby już znane, a jednak często zapominane. Zaniedbujemy daną nam wolność, która była i jest marzeniem każdego człowieka. Jesteśmy odpowiedzialni za jej kształt każdy z osobna i razem. Nie zauważamy zagrożeń, nie reagujemy na mowę nienawiści, populistów. To niepokojący trend – zauważa Altmaier.

Altmaier odwoływał sie często do czasów przeszłych, podał przykład Stauffenberga, który pomimo fascynacji nazizmem i złożonej przysięgi uratował honor niemieckich oficerów, dokonując zamachu na Hitlera. W pewnym momencie zorientował się, że jest w konflikcie ze sobą. Każdy z nas ma, przeżył podobny stan. Zaślepienie ideologiczne, kult jednostki doprowadziły niejeden naród do katastrofy. Trzeba przeciwdziałać! Zawsze tak jest, uciśnione narody szepcą o szaleństwie przywódcy, ale odważnych, zdolnych podjąć  sprzeciw jest zawsze niewielu.  Czyn Stauffenberga pokazał, jak trzeba reagować.

Pamięć o bohaterach walczących o wolność trzeba przypominać z pokolenia na pokolenia – powiedział Altmaier. Odnosi się to szczególnie do aktualnej sytuacji międzynarodowej nękanej wieloma konfliktami zbrojnymi. Altmaier wspominał Wałęsę i Solidarność, która otworzyła drogę wielu krajom Europy wschodniej do wolności. Niemcy pamiętają także komu zawdzięczają pokojową rewolucję walki z systemem totalitarnym i  pojednanie.

– Jesteśmy winni i zobowiązani pamiętać o tych, którzy z narażeniem życia walczyli o naszą i waszą wolność. Wolność i demokracja nie jest dana raz na zawsze- powiedział Altmaier. Ciągle musimy ich bronić, każdy z osobna i razem z całą determinacją. Przede wszystkim była mowa o zagrożeniach, jakie niosą ze sobą populiści. Skąd my to znamy?– pomyślałam.  Populiści zawładnęli umysłami w Polsce, Francji, Węgier, Holandii, Niemiec, Włoszech,USA. Na szczęście tracą na popularności, jednak nie wszędzie. Populistom należy stawiać opór i zwalczać z całą determinacją, za ich istnienie jesteśmy wszyscy odpowiedzialni!- powiedział na zakończenie debaty Peter Altmaier.

Walka jest wychowawczynią wolności, uczmy się na przykładach znanych nam bohaterów, jak Wałęsa, Havel.

„Wolności nie można symulować”! Stanisław Lec

 

Krystyna Koziewicz

Komentarze

komentarzy


Artykuł przeczytało 83 Czytelników
Pin It